od czego wychodzą pieprzyki

Indeks
Blog Marudy
 

Temat: O pannach typu "SOLARIUM MOIM DOMEM JEST"
>> To po czym rozpoznaje się uleczalny nowotwór skóry?<<
Po wyglądzie. To jest ten objaw, który jest często przez pacjenta przeoczony.
Ludzie ida do lekarza, kiedy zaczyna np. swędzi, piecze, albo jest już
baaardzo zmieniona skóra. Jeśli pojawi się pieprzyk, nowy, zacznie szybko
rosnąć, ewentualnie stary pieprzyk zmieni obrys, kolor, kształt, jeśli
pojawi się dziwnie zaczerwienioen (albo białe!) miejsce, krótko mówiąc -
- coś nowego, czego nie było - do lekarza. To może być nic, oczywiście,
ale może być TEN moment, w którym się jeszcze wychodzi.
Życzę skóry zdrowej i bez zmian! :)

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,384,22745021,22745021,O_pannach_typu_SOLARIUM_MOIM_DOMEM_JEST_.html



Temat: -- W co sie bawią nasze dzieci? --
Fięc....
10 latek bawi się kapslami (tymi z chipsów), gry planszowe (zatruwa mi
niedzielne popołudnie monopolem ), KOMPUTER, ale tylko 1,5 h dziennie i z
czego jestem niesamowicie dumna KSIĄŻKI. Uwielbia czytać, a czyta wszystko,
począwszy od komiksów kończywszy na "Zespole Dziecka Maltretowanego". Oczywiście
czasem wychodzi na dwór, ale tam najczęściej gra w kapsle... ))

Córcia (1,5) najczęściej bawi sie: przyborami kuchennymi (tłuczek do mięska jest
the best), książkami z dolnej półki, moimi i tatusia zdjęciami, psem ( )) ),
czasami sięga do swoich zabawek, które z taką starannością dobieram
(rozwojowo-edukacyjne), ale i tak najlepiej jest u rodzców na łapkach a szczytem
jest zabawa moim pieprzykiem, zazwyczaj krzyczę "ała" a ona ryczy ze śmiechu... )))

Zupełnie inne zabawy, które ja pamietam, karą było dla mnie siedzenie w domu...

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,11207,40177281,40177281,_W_co_sie_bawia_nasze_dzieci_.html


Temat: Nakręcił mnie wątek o brzydkich kobietach - a my??
Teraz ja.
rzadko pisuje, bo nie mam czasu, jako ze uzalezniona jestem od _czytania_ duzej
czesci forow gazety
mam 30 lat, od 11 lat swietnego meza, jestem mama 10-letniego Aleksandra i 7-
letniej Lisi

wzrost 168, waga w okolicach 52 kg, budowa ciala raczej chlopieca, tzn. dosc
waskie biodra i niewielkie wciecie w talii, nad ktorym ubolewam

bardzo zgrabne nogi, ktore chetnie eksponuje noszac obcisle spodnie, lub latem
krociutenkie szorty badz spodniczki

brzuch plaski, umiesniony, generalnie cala jestem dosc umiesniona, ostatnio nie
trenuje, bo pracuje, ale kiedy nie pracowalam spedzalam w silowni do 10 godzin
tygodniowo, walcze z poczatkami cellulitu

piersi moglyby byc wieksze i bardziej sterczace, 75B, ale od czego push-upy?

regularne rysy twarzy, nieco za waska gorna warga, uszy duze i lekko odstajace,
kiedys byly moim problemem, ale juz nie sa

oczy zielono-niebieskie, duze, niestety rzesy z bardzo jasnymi koncowkami, wiec
bez maskary nie wychodze z domu

bez podkladu raczej tez nie - moim problemem sa duze wahania wygladu cery,
czasem jest znosnie, choc swiecaco, ale czasem prawdziwa rozpacz - wykwity
przychodza falami, szczegolnie gdy zyje w duzym stresie, uzywam wtedy czego sie
da - Avenu, LRP, Erisu

mam jasna skore, ktora latwo sie opala i ladnie wtedy wyglada, ale mam bardzo
duzo pieprzykow, a moja mama miala czerniaka, wiec opalam sie dosc ostroznie i
uzywam wysokich filtrow

wlosy grube, ciezkie i geste, poldlugie, ale zapuszczam, szybko sie
przetluszczajace, trudne do obciecia i przyklaple
oryginalny kolor ciemny blond, ale od 15 lat farbuje na rozne odcienie bardzo
jasnego blondu i szczerze powiem, ze farbowanie odrostow co 3-4 tygodnie mnie
dobija, ale w naturalnym kolorze wygladam malo ciekawie

generalnie czasem jestem soba zachwycona, czase omijam lustro szerokim lukiem

tez chetnie wybralabym z Wami na kawke!

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,211,1830820,1830820,Nakrecil_mnie_watek_o_brzydkich_kobietach_a_my_.html


Temat: Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV
pamiętacie nas ??? :))
Kobietki kochane!!!

pamiętacie nas? tzn mnie Anie i MAłgosię???
my jesteśmy, zle zadko w necie (( czasu za mało a doba za krótka niestety..
ja pracuję normalnie na etat ale z dojazdami i zawożeniem M do żłobka wychodzi
około 11 godzin po za domem , nie ma za duzo czasu na net, a jak jest chwilka
wieczorem to najczęściej R okupuje sieć albo starcza jedynie czasu na
pobieżne przejrzenie wątków. Nie ukrywam, ze zaglądam czase, ale nie codziennie
i częśto nie mam kiedy czytać napisanych przez WAS wczesniejszych listów, a
szkoda...
*
M chodzi do żłobka od połowy września, i choc początki były bbb trudne to teraz
jest bardzo dobrze, rano ledwo małpa slipia otworzy juz krzyczy "mama papa" tzn
wychodzimy i bierze "kapke" (czapkę) i buti i juz zwarta i gotowa do
wyjśćia )), ciesze się,że tak na złobek reaguje bo nie wiem, co bym zrobiła,
na opikeunke nie zarobiłabym, pensji mojej za mało by było, a nikogo bliskiego
w poblizu, mamozuzinki jak Ci dobrze w postaci teściówki )
*
Zębów mamy 12, komplet 1,2 i 4 i teraz idą chyba wszystkie 3 - cały komplet i i
marudzenie i łapki w dziobie non-stop i slina do pasa, i marudzenie przez sen
*
Małgosia w październiku miła 78 cm i 11,5 kg, teraz urosła jakos co widac po
garderobie
*
obecnie od września mamy nieustanyy katar i gilochy do pasa (( i kaszel, na
ciagłym syropku jest M, ale do żłobka chodzi, teraz przez 5 dni byla w domku,
ale chyba nie za wiele to sie zdało
*
gada sporo ale nadal dominuje chińsko-japoński + kilka zrozmiałych , fakt ja
rzoumiem o co jej chodzi, ale nie chce powtarzac
*
jej, tyle mam do powiedzenia a jak przyszło co do czego to wątek zwiał
*
je M wszystko, ale na cos ewidentnie ma alergie bo nóóżki w szorstkich
czerwonych plamkach, mozę po wczorajszej pieczarkowej zupie? głupia matka ze
mnie ((
*
my nadal ..cycusiowe )) sama nie wiem, co w tych moich pieprzykach jet, ale
cos tak M ciamka )) a mleko pije normalne kartonowe
*
na razie kończę, bo nie chcę by za jednym zamachem wsio napisac a potem znów
milczeć
*
licze na litość z WAszej strony i wybaczenie dla Wyrodnej
*
pozdrawiamy serdecznie i cieplutko


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,573,32854791,32854791,Czerwiec2004_czekam_na_Was_czescIV.html


Temat: Sen?

Sen?

Opowiadanie to dedykuję, kobiecie, którą kocham
A której nie umiałem tego powiedzieć,
Którą straciłem przez własną głupotę -
Annie Kaziród.

Dzień jak każdy inny, a raczej noc jak co noc. Wolno otwieram oczy, wyjmuję
rękę spod kołdry i patrzę na zegarek. Jest 20-ty marca 2005-tego roku czyli,
mniej więcej, czas obecny. Wskazówki dają mi wyraźnie do zrozumienia, że to
jeszcze nie pora. Zamykam oczy ale nadal nie mogę spać. Wsłuchuję się w
otaczającą mnie ciszę a przed oczami przemykają mi różne obrazy. Zatrzymuję
się przy jednym z nich.

- Wiedziałem, że przyjdziesz. Wyłaniasz się z mroku. Nic nie mówisz tylko
uśmiechasz się słodko. Znów rozjaśniasz otoczenie.

- Długo się nie widzieliśmy, nic się nie zmieniłaś. Przyglądam Ci się. Twe
piękne czarne włosy, cała pachniesz tak jak Cię pamiętam. Ty też przyglądasz
mi się swoimi zielonymi oczami i dopiero po chwili coś mówisz. Różowa bluzka -
zawsze mnie nią kusiłaś.

- Nawet nie wiesz jak bardzo Cię kocham. A Ty mnie kochasz?

- Nie wiem.

Odpowiedź taka jak przez ostatnie prawie półtora roku. Czego się spodziewałem
o czym sobie myślałem.

- Postawisz mi runy?

- A czy kiedyś Ci odmówiłem?

- Tak, dwa razy.

To prawda, dwa razy Ci odmówiłem ale teraz Ci nie odmówię. Siadamy na łóżku
tak jak nigdy. Mieszam karty, losujesz a ja stawiam rozkłady i interpretuję.
Jeden po drugim i tak mijają godziny. Pochylasz się nade mną, czuję Cię koło
siebie i znów jestem szczęśliwy, w raju. Już zapomniałem co to za uczucie.
Chciałbym Cię przytulić, dotknąć, pocałować tak jak kiedyś, ale tak jak kiedyś
także i dzisiaj nie mam na to odwagi.

- Ty też się nie zmieniłeś.

&#8222;Nawet nie wiesz ile w tym jest prawdy. I nadal Cię kocham a Ty nadal mnie
nie.&#8221; &#8211; Pomyślałem sobie.

- Postawić Ci tarota? &#8211; Pytasz gdy odkładam karty na półkę.

- Nie mam żadnych pytań. Nic nie przychodzi mi do głowy. Już wszystko wiem.

- Ok. &#8211; Twoja stała odpowiedź.

Siedzimy a wokół nas cisza. Pali się tylko jedna czarna świeca w lichtarzu na
biurku. Mija parę minut.

- Twoja mama gdzieś dzisiaj wychodzi ...?

Przecząco kiwam głową. Uśmiechasz się. Zawsze do szaleństwa doprowadzał mnie
Twój mały pieprzyk w okolicach ust. Za parę dni skończysz 26 lat. Między nami
jest trzy lata różnicy &#8211; mnie to nigdy nie przeszkadzał, ale Ty zawsze
powtarzałaś, że jestem dla Ciebie za młody. A czy 3-y lata to naprawdę tak
wiele?

- Zrobisz mi masaż a potem odprowadzisz mnie do domu? Kładziesz się na łóżku
na mym wymarzonym brzuszku a ja siadam na tobie, rozpinam Ci bluzkę ...

Dzień jak każdy inny, patrzę na zegarek &#8211; jest poniedziałek, 5-ta rano. Na
siódmą muszę być w pracy.

To był tylko sen ale jakże realny. Opisana przeze mnie historia jednakże, nie
raz przytrafiła się w moim życiu. Tak dziewczyna, Anna Kaziród, istnieje
naprawdę, nie raz do mnie przychodziła i niejeden wieczór tak wyglądał jak
właśnie w opisanym przeze mnie śnie. Tylko ja wiem jak bardzo ją kocham i jak
bardzo cierpię. Popełniłem wiele błędów trakcie w trakcie naszej znajomości i
wiem, że ona nigdy mi ich nie wybaczy. Nie da mi jeszcze jednej szansy.
Ostatnio napisała mi prawdę: &#8222;Jesteś nikim ...&#8221; &#8211; właśnie ale czy nikt potrafi
mieć uczucia?

Konrad Staszewski


Źródło: topranking.pl/1508/48,sen.php




 
 
Linki
 
 
   
Copyright 2006 Sitename.com. Designed by Web Page Templates